Bulgarian: force you speak demonic.
Sesja, sesja. Dobrnęłam do połowy i nadal jestem wśród żywych.Złożyłam na kulturoznawstwo i socjologię - szalenie przyszłościowo.
Patrzę na gazetową przewidywaną liczbę chętnych i trochę przestaje wierzyć w dostanie się na którykolwiek kierunek, ale nic to.
Zabrałam się wreszcie za Diunę, rzecz jasna po to, aby się zrelaksować i zmobilizować do nauki. Jak wszyscy dobrze wiemy, napoczęta, apetyczna i interesująca książka czekająca w empiku, znakomicie wpływa na proces uczenia się. Pomaga się skupić i tak dalej...
Planuję szybko skończyć ją w weekend, żeby nie kusiła mnie później, ale zapewne w owym później nabiorę ochoty na ciąg dalszy.
No i głodna jestem. O.
φ. (12.06.08 :: 01:52)
Link Skomentuj (0)
Wakacje.
Stres, stres i jeszcze więcej stresu, potem egzamin i wreszcie są - wakacje.Przeglądałam sobie stronę z archiwami internetowymi - nie spodziewałam się, że przynajmniej część moich starych blogów się zachowa. Nawet nie tak strasznie było do tego wrócić. Śmieszne czasy. I strony całkiem ładnie zrobione, ale tu nie wiem czy się cieszyć, czy marudzić, że od tamtego czasu tak niewiele się nauczyłam.
Ba, nawet Exlibrisy ciągle są w sieci.
A teraz najwyższa pora, żeby doczytać Diunę (zjawiła się w Empiku, kiedy tylko zdałam ostatni egzamin), pograć sobie do woli w Maga i W:M, porysować, powysypiać się... Ach, słodkie lenistwo.
Przynajmniej dopóki nie znajdę pracy...
φ. (28.06.08 :: 13:55)
Link Skomentuj (0)