Marcowo.

Przecieramy zaklejone po zimie oczy i pleciemy marteniczki. Deszcz sobie kapie, grywamy w Warhammera i Neuroshimę, nadal mam lęk wysokości i wieczną ochotę na jeszcze jedną kawę. Chciałoby się reaktywować komiks, ale nie na tyle, żeby zabrać się za to na poważnie. Jest męcząco lub bardzo pięknie. Nic nowego.

Jeśli myśleliście, że na wiosnę, cokolwiek będzie wam się chciało bardziej
- myliliście się.
φ. (11.03.07 :: 00:07)
Link Skomentuj (6)