Wino, tańce i śpiew.

Integracja w Piwnicznej. Nieźle.
Nie licząc może choroby, przeciągów i nadpobudliwych kroatystek nocą.

Horo na jadalni, przy ognisku, u lektorów.
Serbsko-chorwacko-bułgarskie karaoke.
Chillout przy cmentarzu.
Przydrożne zjawy o zdrożnej przeszłości.

Pyszna banica ze słonym serem.
Trzyletni pół-bułgarski potworek w pomarańczowych pazurzastych kapciach.

Lentilki.
φ. (01.12.06 :: 21:33)
Link Skomentuj (1)