Komentarze
W programie: Czerwony Kapturek i Węże w samolocie. Z prawej - chwiejna konstrukcja choinki czyhająca na nieuważnych. Próby detonacji żywopłotu (ne berit kul na klate!). Frytki z Żabki, chrupaństwa wszelakie, trzy butelki wina.Nigdy jeszcze nie otwierałam wina śrubokrętem, śrubą i kombinerkami. W cztery osoby trzymające i dwie ciągnące.
Zaiste, jesteśmy pomysłowi.
03.01.2007 :: 18:33 :: 87.207.96.8
bynajmniej
A ja Kubusia piłam, udało mi się go otworzyć bez korkociągu, ale żeby było, że z hukiem otwierany, to rzuciłam za siebie zakrętkę i omal nie rozbiłam klosza od żyrandola. Na szczęście za mało w to uczucia włożyłam i siły:)
I wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę. Chciałam w odpowiednim momencie smsa wysłać, ale Sieć odmawiała. Wszystkim się na smsy zebrało:P
02.01.2007 :: 20:17 :: 87.207.96.8
Katjah
Trzeba sobie radzić! Korkociąg u mnie był, ale on kreatywność ogranicza, no i w ogóle nudnawego Sylwka miałam. :P